To będzie nie tylko mecz kolejki w IV lidze. To dla Mławianki mecz jesieni i mecz o “być albo nie być” w walce o awans do III ligi.

Mławianka w sobotę (godz. 12.30) zmierzy się w Wołominie z liderem tabeli, Huraganem. W tej chwili nasi tracą do Huraganu 6 punktów. W przypadku porażki strata wzrośnie do 9 punktów, które będzie bardzo ciężko odrobić mimo że to dopiero 1/3 rozgrywek. Tego meczu po prostu przegrać nie można!

Huragan dotychczas zdobył 24 punkty (na 27 możliwych), wygrał osiem z dziewięciu ligowych spotkań, stracił w dziewięciu meczach zaledwie 6 goli.  Jedyna porażka drużyny, to sensacyjna przegrana na własnym obiekcie z Narwią Ostrołęka (1:2).  O tym meczu trener Huraganu, Andrzej Prawda, mówił tak:

Kiedy szybko zdobyliśmy bramkę wydawało się, że wszystko potoczy się normalnie ogranym rytmem, że za chwilę padnie druga bramka. Zespół Ostrołęki po dwudziestu minutach otrząsnął się i kiedy próbowaliśmy się jak najwygodniej rozsiąść w fotelu lidera, zespół przeciwnika po prostu zaczął biegać, zaczął pracować, zaczął walczyć, czego niestety po raz pierwszy nie mogę powiedzieć o swoim zespole. (źródło: huragan-wolomin.pl)

Na co muszą być przygotowani zawodnicy Mławianki? Przede wszystkim Huragan to bardzo dobrze “poukładana” drużyna prowadzona przez doświadczonego, mającego pierwszoligową przeszłość trenerską, Andrzeja Prawdę. Każdy z zawodników Huraganu może być groźny pod bramką rywala. Gole dla Huraganu w tym sezonie strzelało aż ośmiu różnych piłkarzy, a w tabeli tzw. punktacji kanadyjskiej (gole i bezpośrednie asysty) znajduje się dziesięciu piłkarzy z Wołomina.

W kadrze Huraganu nie brakuje zawodników z przeszłością w wyższych ligach. Doświadczenie w pierwszoligowym Dolcanie Ząbki zdobywał 31-letni Michał Herman, a młody napastnik Adrian Rowicki był w kadrze tego klubu, lecz nie przebił się do pierwszego składu pierwszoligowca.  Maciej Biernacki ma za sobą występy w drugoligowym Zniczu Pruszków, Daniel Dylewski był piłkarzem pierwszoligowej Floty Świnoujście, drugoligowych KSZO Ostrowiec i Stali Rzeszów. Piłkarzy, którzy mieli epizody w wyższych ligach jest w tym klubie więcej.

Nie ma co się oszukiwać, to Huragan jest faworytem spotkania z Mławianką. Jednak futbol ma to do siebie, że nie zawsze wygrywają faworyci. Przy dobrej taktyce, zaangażowaniu i odrobinie szczęścia można uzyskać w Wołominie korzystny rezultat. Jeśli Mławianka wygrałaby z Huraganem, to mogłaby poważnie myśleć o awansie do wymarzonej trzeciej ligi, w przypadku porażki – realne szanse na wygranie ligi spadają do jakichś 10%. Dlatego ten mecz jest kluczowym meczem dla klubu i naszego miasta.